Luksusowe apartamenty w kamienicy – prestiż z historią w tle

Ekskluzywność, prestiż, klasyczne formy i najlepsza lokalizacja w centrum miasta to aspekty, które decydują o rosnącej popularności luksusowych apartamentów w kamienicach. Okazuje się jednak, że dla wielu koneserów wyjątkowych nieruchomości szczególnie ważny jest inny czynnik wyróżniający XIX- czy XX-wieczne budownictwo. Chodzi tu o historyczne tło i niejednokrotnie dziedzictwo, którego próżno szukać w odniesieniu do nowoczesnych inwestycji. Dlaczego unikalna historia sprawia, że luksusowe apartamenty w kamienicy zyskują na wartości? Gdzie szukać prestiżowych nieruchomości o wyjątkowym rodowodzie?





Budownictwo mieszczańskie Warszawy przełomu XIX i XX w.

Przełom XIX i XX wieku przyniósł Warszawie możliwości architektonicznego rozwoju ograniczone ówczesnym militarnym znaczeniem miasta. Taka sytuacja znacząco wpływała na możliwości inwestycyjne w odniesieniu do przestrzeni, która mogłaby zostać przeznaczona pod zabudowę. Otaczające Warszawę forty niejako uniemożliwiły urbanistyczny rozwój jej przedmieść, co znacząco wpłynęło na ceny działek budowlanych znajdujących się na terenach w pobliżu centrum. Wznoszenie kamienic czynszowych w tamtych czasach naznaczone było zatem jedną zasadą – skoro nie można budować wszerz, należy projektować jak najwyższe konstrukcje. W rezultacie początek XX wieku przyniósł Warszawie wiele kamienic, które mogły się pochwalić nawet 9-cioma kondygnacjami. Świetnym przykładem może tu być wzniesiona przy ulicy Zielnej 37 kamienica projektu Bronisława Brochwicz-Rogoyskiego. W 1905 r. budynek zyskał miano najwyższego w Europie.

Oprócz wielu pięter, nowopowstające warszawskie kamienice często cechował modernistyczny styl wykończenia oraz najwyższa jakość materiałów użytych do aranżacji wnętrz. Marmurowe posadzki i schody, bogato zdobione kute balustrady, drewniane parkiety, misterne sztukaterie czy piece kaflowe w secesyjnym stylu przyciągały najzamożniejszych przedstawicieli elit i arystokracji. Idealnym przykładem tej wyjątkowej architektury była między innymi kamienica Kacperskich mieszcząca się przy ulicy Marszałkowskiej 1, a także kamienica Adama Bromke oraz Jana Łaskiego wzniesiona od strony Alei Szucha i Bagateli. Poza stylowymi wnętrzami i luksusowymi wykończeniami, nieruchomości te posiadały unikalne w skali ówczesnego budownictwa udogodnienia. Dziś zalicza się do nich między innymi strefy SPA i usługi concierge, wówczas jednak były to np. łazienki wyposażone w niezbędne sanitariaty.

Ulica Foksal – historia z arystokratycznym rodowodem

Jedną z ulic Warszawy, która na przełomie XIX i XX wieku rozkwitała architektonicznie, kulturowo i towarzysko, była ulica Foksal. Aby przedstawić wyjątkową historię tego miejsca należy jednak cofnąć się aż do połowy wieku XVIII. Wówczas tereny, które obecnie opatrzone są wspomnianym adresem, należały do rodziny Czapskich i mieściły tam ich rezydencję. W 1746 roku sprzedane zostały Marii Annie Brühlowej, która założyła w tym miejscu prywatny ogród spacerowy określany mianem najwspanialszego w Warszawie, do którego wstęp mieli wyłącznie arystokratyczni właściciele i zaproszeni przez nich goście. Pod rządami bankiera Fryderyka Kabryta oraz jego wspólnika Franciszka Ryxa, kamerdynera Stanisława Augusta Poniatowskiego, 15 maja 1776 roku ten prywatny ogród został przekształcony w publiczny ogród będący miejscem różnorodnych rozrywek dla arystokracji i najzamożniejszych mieszkańców Warszawy. Miejsce to określano mianem Vauxhall – od istniejącego wówczas w Londynie ogrodu o podobnym przeznaczeniu.

To unikalne w skali kraju miejsce zapewniało gościom dostęp do oferty teatralnej, koncertowej, a także rozrywkowej w postaci widowisk ekwilibrystycznych, balów czy festynów. Zmiana przyszła w 1877 roku, kiedy hrabia Konstanty Zamoyski podjął decyzję o budowie okazałego pałacu na terenie ogrodu foksalowego, a pozostałe działki postanowił rozparcelować i przeznaczyć pod budowę posiadłości magnackich. Na posesjach pod numerami 1/2/4 powstał zatem Pałac Konstantego Zamoyskiego a w kolejnych latach dwa Pałace Przeździeckich pod numerami 6 i 10, Pałac Stanisława Wołowskiego pod numerem 3, czy też Pałac Ludwika Górskiego pod numerem 8. Wszystkie te nieruchomości hołdowały niezwykle modnemu wówczas neorenesansowemu stylowi i stanowiły perłę w koronie tej wyjątkowej lokalizacji. Niestety większość z tych budynków nie przetrwała II wojny światowej ulegając całkowitemu zniszczeniu lub poważnym uszkodzeniom. Najwięcej szczęścia miał Pałac Zamoyskich. Całkowicie zbombardowane zostały również kamienice mieszczące się pod numerami 12 i 14. Do nielicznych ocalałych z wojennej pożogi budynków na ulicy Foksal należały natomiast kamienic pod numerem 13 i 15.

Foksal 13 i 15 – adres wyjątkowy historycznie

Kamienice zlokalizowane pod adresem Foksal 13 i 15 należą obecnie do firmy Ghelamco i w ostatnich latach zostały gruntownie zrewitalizowane. Ich historia sięga jednak końcówki XIX wieku, kiedy to ukończono budowę zaprojektowanych przez Artura Ottona Spitzbartha nieruchomości. Osoba architekta w istotny sposób wpłynęła na estetykę kamienic. Wśród warszawskich specjalistów wyróżniał się on bowiem nowoczesnym podejściem i świeżym spojrzeniem na kwestię projektowania wnętrz. W związku z tym kamienice przy ul. Foksal 13 i 15 obfitowały w wyszukane sztukaterie, różne gatunki drewna układane na podłogach, bogato zdobione portale drzwiowe, a także urzekające polichromie na ścianach. Takie połączenie materiałów, struktur, dekoracji i wykończeń sprawiało, że kamienice zdecydowanie wyróżniały się na ówczesnym rynku nieruchomości, trafiając w gusta najbogatszych mieszkańców stolicy.

Lokalizacja przy ul. Foksal 13 i 15 była znana wśród polskiej arystokracji już na przełomie XIX i XX wieku. We wzniesionych tam kamienicach bywali znakomici przedstawiciele kultury, sztuki, a nawet polityki. Tamtejsze wnętrza gościły w swoich progach tak znane osobistości, jak malarz Zygmunt Badowski czy ekonomista Stanisław Grabski. O absolutnej wyjątkowości historycznej adresu Foksal 13 i 15 świadczy zaś fakt, że w latach 30. XX wieku kamienicę zlokalizowaną pod numerem 13 nabył znany każdemu miłośnikowi łakoci Jan Wedel, syn Emila Wedla – założyciela fabryki słodyczy E. Wedel. Wprowadził on sporo architektonicznych zmian i nowoczesnych udogodnień takich jak na przykład winda sunąca w panoramicznym, przeszklonym szybie od strony podwórza – pierwsze tego rodzaju rozwiązanie w Warszawie. Firma Ghelamco jako inwestor zadbała o to, aby nabywcy luksusowych apartamentów mieszczących się w kamienicach przy ul. Foksal 13 i 15 mogli cieszyć oczy tym odtworzonym z dbałością o każdy szczegół projektem.

Unikalne tło historyczne podnosi wartość apartamentu

Obecnie luksusowe apartamenty w kamienicach stały się nowym wyznacznikiem prestiżu. Ogromna w tym zasługa wyjątkowego tła historycznego, które stanowi zdecydowany wyróżnik na rynku nieruchomości z segmentu premium. Niewątpliwie apartamenty z duszą, niepowtarzalnym klimatem i cennym dziedzictwem posiadają nieocenioną wartość, której próżno szukać w budowanych od podstaw współczesnych inwestycjach. Świadomość przebywania w miejscach, które przed wiekami odwiedzali i doceniali wybitni przedstawiciele polskiej arystokracji, znacząco wpływa na poczucie wyjątkowości u nowych właścicieli luksusowych apartamentów. Tło historyczne stanowi zatem bezsprzecznie czynnik podwyższający wartość ekskluzywnych nieruchomości.

Powrót